Ania Galińska,
30. 11. 2011
| podstawy makijażu

Jak wygląda sesja zdjęciowa?

Dziewczyny,

Wiele z Was w mailach pyta jak wygląda praca makijażysty podczas sesji zdjęciowych – ciekawa, trudna czy zabawna? Wypada mi napisać: różnie bywa…
Tak naprawdę w przypadku sesji wszystko zależy od jej skali. Jednak zawsze na początku określa się hasło przewodnie sesji, ustala team, umawia i potwierdza obecność modelek oraz wybiera miejsce sesji.

Sesje mogą być oczywiście małe i duże, w studio i w plenerze, fashion i beauty – czyli te modowe i te, gdzie makijaż jest na pierwszym planie.
Przed każdą sesją koncepcja całości projektu jest omawiana ze zleceniodawcą (klientem), jeśli takowy zamawia sesję, ale sesje bywają też robione na potrzeby magazynów i czasopism.

Mało kto wie, że na większych sesjach – kampaniach jedną z najbardziej decyzyjnych osób w teamie jest sam fotograf. To on kreuje i jednocześnie kieruje sesją. Przy dużych sesjach organizowanych w studio czy w plenerze pracuje ogromny sztab ludzi. Fotograf ma kilku asystentów, są kierownicy produkcji, technicy, styliści włosów, specjaliści od manicure no i oczywiście my-makijażyści.

Są także mniejsze sesje, gdzie bywa tak, że i ja z pędzlami w kieszeni trzymam w rękach blendę pomagając fotografowi :-)

Praca makijażysty zależy od czynników zewnętrznych i wewnętrznych… Bywa tak, że wpada się na plan, by przypudrować modelkę albo poprawić usta, włosy…

Najwięcej poprawek jest kiedy pracujemy w plenerze. Pamiętam jedną sesję, którą robiłam na Gran Canaria… Wyobraźcie sobie nieskazitelny makijaż w 40-stopniowym upale na modelce, która dodatkowo ma cerę z tendencją do błyszczenia… i idealną fryzurę, kiedy co chwilę wiatr porywa modelce włosy i robi z nimi praktycznie co tylko chce.

Albo sesja na skałach, gdzie cała ekipa musi się wdrapać na miejsce wyznaczone przez fotografa i pracować na kilku metrach kwadratowych skał, podczas gdy wieje wiatr, fale oblewają wszystkich, a trzeba walczyć o zabezpieczenie przed nimi make up`u modelki i swojego sprzętu. Wiadomo, że makijażysta jest wtedy mało ważny. Najistotniejsze są perfekcyjne zdjęcia!

Ciekawe są też realia sesji o wschodzie słońca… Mniej więcej o 4:30 trzeba być już gotowym na plaży i dokończyć makijaż, a dnia poprzedniego przecież do północy pracowało na innej sesji….

Sesja w basenie? To tez wyzwanie… Niby ciepło, ale woda niestety nie jest podgrzewana. Robisz makijaż wodoodporny i patrzysz z żalem na modelkę, która z trzęsącym się ciałem wchodzi do wody. Mimo wcześniejszej rozgrzewki, pokrywa ją gęsia skóra i dostaje niekontrolowanych drgawek z zimna. Jak już dochodzi do rozpoczęcia zdjęć nagle słyszy się „Poprawka make up`u!!! Chcę krople na jej twarzy” albo „Rzęsa się od wody zagięła„ – czasami robi się poprawki pochylając się nad modelką, ale czasami trzeba się do tego basenu wpakować….
W moim przypadku zwykle kończy się herbatą z malinami i porcją leków wzmacniających na noc, ale zdjęcie mamy!

Osobiście bardzo lubię pracować przy sesjach zdjęciowych, a szczególnie kiedy mamy stały team. Nie jest to praca łatwa – jak się często wydaje – ale kiedy patrzysz na efekt końcowy, widzisz cudowne zdjęcia w magazynach albo na billbordach uśmiechasz się do siebie i powtarzasz po raz kolejny, że było warto!

  1. nel

    a kto wybiera modelki do takich sesji? np do sesji do magazynu?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.



× pięć = 15

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>